Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
NAZWA

Staronordycki i anglosaski wyraz run, wczesnoislandzki runar i stary wysokoniemiecki wyraz runa wiążą się ze starym germańskim pniem ru-i gockim runa, "tajemnica", "'tajny", "sekret", oraz ze starym wysokonie-mieckim runen i nowożytnym niemieckim raunen, "szeptać". Omawiane­mu tu pismu nadano nazwę "runy" lub "pismo runiczne" prawdopodobnie dlatego, że starożytne ludy germańskie, podobnie jak wszystkie ludy pier­wotne, przypisywały magiczną moc tajemniczym symbolom wyrytym na broni, klejnotach, kamieniach nagrobnych itp. Sagi i poematy wczesnoger-mańskie często wspominają o mocy magicznej runów, jak chociażby opo­wieść o Sigurdzie, który zabił smoka, czy o islandzkim bohaterze Egillu, synu Skallagrima, z X wieku. Były nawet traktaty na temat stosowania w magii znaków runicznych. Odyn, według Sagi Inglinga, uczył swych sztuczek magicznych za pomocą runów" (C. E. Wright).

Najwcześniejsze inskrypcje.

Runów używano przede wszystkim w inskrypcjach. Wycinano je lub ryto w kamieniu, metalu czy drewnie, gdyż wczesne ludy germańskie roz­winęły sztukę drzeworytniczą. Wiele inskrypcji runicznych wykonywali fachowi rzemieślnicy. Inskrypcje te można podzielić na wyraźnie zarysowane typy konwencjo­nalne. Najciekawsze są inskrypcje służące celom magicznym oraz wezwa­nia do bóstw pogańskich. Runy występują głównie w inskrypcjach upa­miętniających, ale stosowano je również przy wróżeniu, pisaniu listów czy ryciu na zbroi i ozdobach imienia artysty lub właściciela.

Charakte­rystyczne brakteaty, czyli okrągłe wisiorki ze złotej blaszki, były począt­kowo imitacjami rzymskich medalionów, ale około V wieku n.e. zaczął się na nich pojawiać motyw zwierzęcy, który miał znaczenie symboliczne bądź też czysto ozdobne. Drugą interesującą grupę stanowią kalendarze runiczne. Kalendarze z Norwegii znane są jako Primstaves; prim jest od­powiednikiem "złotej liczby". Duńskie zwą się Rimstocks, od rim, "ka­lendarz", i stock, "kij". Były one czymś w rodzaju wiecznego kalendarza i w niektórych okolicach Skandynawii używano ich jeszcze na początku ubiegłego stulecia.

Kalendarze te mają rozmaite kształty, na przykład kształt miecza lub zwykłego kija - długości od kilku centymetrów do półtora metra - laski, owalnego pierścienia albo tabliczek drewnianych lub kościanych. Dni roku przedstawiano za pomocą liter runicznych, święta i pewne specjalne dni danej pory roku - za pomocą znaków sym­bolicznych, na przykład dzień św. Wawrzyńca, 10 sierpnia, za pomocą rusztu, a dzień św. Marcina, 11 listopada, za pomocą gęsi. Wpisywano również w odpowiednich miejscach 19 "złotych liczb", które określały pełnię księżyca. Te skandynawskie kalendarze były pochodzenia pogań­skiego, ale najdawniejsze zachowane egzemplarze datują się z późnego średniowiecza. Angielskie "almanachy kłodowe" (dog almanacks) znale­zione w Staffordshire przypominają późniejsze skandynawskie kalenda­rze runiczne, ale nie są zapisane runami.

NAJWCZEŚNIEJSZE INSKRYPCJE

Najwcześniejsze zachowane inskrypcje pochodzą, jak już wspominaliś­my, z III-V wieku n.e. Niektórzy uczeni datują jednak krótką inskrypcję odkrytą w Trondheim na I wiek, choć wydaje się, że pochodzi ona z okre­su o wiele późniejszego. Dwie krótkie inskrypcje: napis na frazowym hełmie z Negau, prawdopodobnie z II wieku p.n.e., oraz napis na sztyle­cie rogowym z Maria Saalerberg (Karyntia), datującym się być może z I wieku pne., część uczonych uważa za retyckie, a inni za runy wczesno-germańskie. Wydaje się, że są one napisane w języku teutońskim i w ja­kimś piśmie północnoetruskim, ale nie runicznym. Niektórzy uczeni uwa­żają je za falsyfikaty.

INSKRYPCJE ZNALEZIONE W SZWECJI

Ogółem biorąc zachowało się około 4000 inskrypcji, z czego jakieś 2500 pochodzi ze Szwecji. Mniej więcej około 2000 inskrypcji datuje się z XI i początków XII wieku, a z okresu wcześniejszego zaledwie 25, łącznie z kilkoma brakteatami. Około połowy inskrypcji odkrytych w Szwecji znaleziono na terenie Upplandu, około 250 zaś na wyspie Gotlandii. Inskrypcja kamienna z Rok, w Ostergótland, pochodząca w przybliżeniu z 900 roku, jest z nich wszystkich najdłuższa i najbardziej interesująca, gdyż zawiera cztery odmiany pisma runicznego.

DANIA I SZLEZWIK: KOLEBKA RUNOW

Zachowało się tam ponad 50 inskrypcji, łącznie z 40 brakteatami z III- VI wieku. Około 200 inskrypcji kamiennych datuje się przeważnie z IX do połowy XI wieku. Napis na sprzączce z Vilmose na Fionii, w Danii południowo-zachodniej, datowanej na połowę III wieku, uchodzi za naj­wcześniejszą zachowaną inskrypcję runiczną. Inną wczesną inskrypcję runiczną z trzewika pochwy miecza z Torsbjerg w Szlezwiku datuje się w przybliżeniu na 300 rok. Na uwagę zasługuje także złoty róg z Gallehus (północny Szlezwik) z około 400 roku, znaleziony i opublikowany w 1734 roku, ale potem (w 1802 roku) skradziony i przetopiony na złoto.

NORWEGIA

Około 60 inskrypcji, łącznie z 10 brakteatami, pochodzi z wczesnego okresu, stosunkowo mało natomiast jest ich z okresu późniejszego. Jedna z najdłuższych inskrypcji z okresu wcześniejszego, wyryta na kamieniu z Tune (Norwegia południowo-wschodnia), pochodzą z V wieku. Inskrypcję kamienną z Einang datuje się mniej więcej na 400 rok. Najdłuższą in­skrypcją runiczną odkrytą w Norwegii jest napis na kamieniu z Eggjum (około 700 roku), na którym można jeszcze dostrzec ponad 170 czytelnych liter.

WYSPY BRYTYJSKIE

Zachowało się tutaj około 50 inskrypcji runicznych na kamieniach usta­wionych pionowo, przeważnie na krzyżach kamiennych i na przedmiotach ruchomych. Bardzo niewiele z nich znaleziono w Anglii właściwej. Naj­większą wartość artystyczną mają słynne krzyże northumbryjskie da­towane w przybliżeniu na 670-680 rok, a znalezione w Bewcastle koło Brampton w hrabstwie Cumberland i w Ruthwell koło Dumfries w Szko-cjL Na krzyżu z Ruthwell wypisano część poematu o ukrzyżowaniu, pióra Caedmona, poety-pasterza. Inskrypcja znaleziona w Collingham (hrabstwo York) upamiętnia śmierć króla Oswiu zamordowanego w 650 roku. Do przedmiotów ruchomych należał scramascuc, czyli miecz-nóż, znalezionyw Tamizie w 1857 roku i przechowywany obecnie w British Museum. Nie­którzy uczeni datują go na V-VI wiek, inni, z większą dozą prawdopodo­bieństwa, na rok w przybliżeniu 800.

Najbardziej godnym uwagi i najle­piej zachowanym przedmiotem jest "szkatułka Franksa", nazwana tak na pamiątkę sir Wollastona Franksa, który zakupił ją w 1857 roku i poda­rował British Museum, gdzie jest obecnie zdeponowana. Prawa jej ścian­ka znajduje się w muzeum Bargello we Florencji. Inskrypcje i ilustracje z tej szkatułki, wyr.yte w kości wieloryba, są ogromnie interesujące z pa-leograficznego, literackiego i artystycznego punktu widzenia. Niektórzy uczeni datują tę szkatułkę najpóźniej na jakiś 650 rok, inni - na 700 rok.

Do interesujących przedmiotów z inskrypcjami runicznymi należy złoty pierścionek z Greymoor Hill, Kingmoor koło Carlisle, kościana pochewka grzebieniowa z Lincoln itd. Ważną grupę inskrypcji kamiennych pochodzenia staroskandynawskiego odkrył w Maeshowe (Orkady), a następnie opublikował J. Farmer. Składa się na nią około 30 kamieni datujących się prawdopodobnie z 1152-3 roku. Z inskrypcji runicznych znalezionych na wyspie Mań i w Irlandii wymienić należy w pierwszym rzędzie kamień z Kirk Michael (około 1100 roku) i kamień z Greenmount Louth (XII wiek n.e.).

INNE KRAJE

Dziwnie się składa, że Islandia, gdzie przechowała się tak bogata stara literatura germańska, jest bardzo uboga w inskrypcje runiczne. Najwcześ­niejszą z nich datuje się w przybliżeniu na 1200 rok. Najdalej na pół­nocny zachód wysuniętym miejscem, gdzie znaleziono kamienną in­skrypcję, jest wyspa Kingigtorssuak, położona na zachód od Grenlandii wśród wód Morza Baffina na 72° 55' północnej szerokości geograficznej.

W Niemczech zachodnich i południowych oraz w Austrii odkryto jedy­nie nieliczne inskrypcje runiczne, natomiast pojedyncze przedmioty z ty­mi inskrypcjami znaleziono nawet: 1. we wschodniej części dzisiejszego francuskiego departamentu Saóne-et-Loire, to jest na terenie starego kró­lestwa burgundzkiego (brosza z Charnay, V wiek n.e.); 2. na Wołyniu (grot włóczni z Kowla, datowany na IV wiek); 3. na rosyjskim wy­brzeżu Morza Czarnego (kamień z Bieriezania, datowany na XI wiek); 4. w Grecji (lew marmurowy, w przybliżeniu z 1170 roku n.e., znaleziony w Pireusie i przewieziony do Wenecji w 1687 roku); 5. w Rumunii.

W 1837 roku znaleziono w Rumunii duży złoty pierścień w wielkim skarbie z IV wieku odkrytym w Petrossa de j os, w prowincji Buzau, około 95 kilo­metrów od Bukaresztu. Na pierścieniu wypisano literami runicznymi nastepującą inskrypcję gocką: gutaniowihailag, co objaśniano jako Gutan (e) łowi hailag, "poświęcony Jowiszowi Gotów" (czyli Donarowi), lub Gutani ouli (awi) hailag ("Gutorum possessio sacra"), lub Gutani ingwa hailag ("Gutorum Ingu sacrum").

RĘKOPISY RUNICZNE

Nie ma żadnych pewnych danych, które by świadczyły o szerokim zasto­sowaniu runów w literaturze. Mimo to niektórzy uczeni utrzymują, że pisma runicznego używano powszechnie w dokumentach świeckich wszel­kiego rodzaju, takich jak postanowienia prawne, umowy, genealogie, po­ematy itd. Ocalało jednak niewiele rękopisów runicznych, i to stosunkowo późnych. Do najważniejszych należą: staroduński Codex Runicus, napi­sany runami, datujący się z końca XIII wieku, który jest rękopisem o treś­ci prawnej; tak zwane Fasti Danici, w przybliżeniu z 1348 roku; Codex Leidensis z Lejdy w Holandii; Codex Sangallensis 878, z St. Gallen; Codex Salisburgensis 140, obecnie przechowywany w Wiedniu, itd.; zachował się również modlitewnik runiczny, napisany prawdopodobnie dla jakiejś osoby świeckiej, która nie znała łaciny. Najwcześniejszą zachowaną wersją rękopiśmienną późniejszych runów staroangielskich jest rękopis nr 17 z biblioteki St. John's College w Oksfordzie, datowany w 1110 roku.

POCHODZENIE RUNÓW

Pismo runiczne, które uznać można za ,,narodowe" pismo Teutonów, zwłaszcza ludów północnogermańskich, nastręcza wiele trudnych proble­mów. Dotychczas nie udało się ustalić, kiedy i w jaki sposób wynaleziono runy. Kwestia ta jest przedmiotem gorących dyskusji w kręgach uczonych i laików. Teoria Urrunen (to jest zwiastunów pisma runicznego), domnie­manego prahistorycznego germańsko-nordyckiego pisma alfabetycznego, przodka zarówno runów, jak i wszystkich alfabetów śródziemnomorskich, łącznie z fenickim, ma podłoże rasowe i polityczne, nie należy więc trak­tować jej poważnie. Nie wykluczamy wszelako możliwości, że starożytne ludy germańskie, podobnie jak inne plemiona pierwotne, mogły niekiedy używać pewnych symboli dla wróżb magicznych, do celów religijnych i jako notae w tajnym głosowaniu, jak określił je Tacyt (Germania, rozdz. X).

Symbole takie nie były jednak prawdziwym pismem, może się naj­wyżej okazać, że na powstanie runów alfabetycznych wywarły one wpływ czysto zewnętrzny. Cierniste, wydłużone i kanciaste kształty runów, które wyglądają tak, jak gdyby pochodziły z VII lub VI wieku p.n.e., oraz kierunek pisma wcześniejszych inskrypcji runicznych (bądź to od prawej ku lewej, bądź też bustrophedon) podsunęły Isaakowi Taylorowi myśl, że prototypem ru­nów był alfabet grecki w takiej postaci, w jakiej używano go w VI wieku p.n.e. w koloniach greckich nad Morzeni Czarnym. Taylor twierdził rów­nież, że wynalazcami alfabetu runicznego byli Goci żyjący w owym okre­sie w południowej Rosji.

Teorii tej nie można jednak przyjąć - chociaż poparło ją wielu innych uczonych - ze względu na zbyt długi okres czasu, jaki dzieli datę zaproponowaną przez Taylora od najwcześniejszych znanych inskrypcji. W rzeczywistości nic nie świadczy o tym, by runy istniały przed naszą erą. Z tego samego powodu musimy odrzucić inną teorię, według której słuszny jest pogląd, iż pismo runiczne wynaleziono w rejonie Morza Czarnego, nie pochodzi ono jednak bezpośrednio od alfa­betu greckiego, lecz wywodzi się przypuszczalnie z jakiegoś źródła azja-nickiego. Niektórzy uczeni widzą przodka runów w greckim alfabecie kursywnym z ostatnich wieków p.n.e., choć zakładają jednocześnie, że rolę po­średników odegrali Celtowie. Na poparcie tych twierdzeń brak jednak dowodów. Inni, i ci stanowią większość, dopatrują się źródła runów w alfabecie łacińskim.

Wimmer sądził, że runy rozwinęły się z alfabetu łacińskiego z końca II wieku n.e. Również Agrell jest gorącym rzecznikiem ich łaciń­skiego pochodzenia, z tą wszelako różnicą, że odpowiedniki alfabetu ru­nicznego znajduje w graffiti z Pompei i uważa, iż alfabet łaciński prze­kształcił się w pismo runiczne w I wieku n.e. Według von Friesena, źród­łem runów była kombinacja alfabetów łacińskiego i greckiego. "Pojedyn­czy Goci - na przykład żołnierze najemni - z północno-zachodniego wy­brzeża Morza Czarnego w czasie swego pobytu w prowincjach rzymskich uczyli się greki i łaciny oraz greckich i łacińskich form pisma używa­nych w państwowych edyktach i w życiu prywatnym... Taki Got lub kil­ku takich Gotów pracujących wspólnie podjęło próbę zapisania języka gockiego na podstawie nabytej w ten sposób znajomości pisma łacińskie­go i greckiego. Wynikiem tych starań jest kij runiczny" (O. von Friesen). Agrell przypisuje Gotom wynalezienie runów pod wpływem greckich ko­lonistów z rejonu Morza Czarnego i przypuszcza, że nastąpiło to w II lub III wieku n.e. Wszystkie te teorie są nie do przyjęcia.

Kierunek pisma naj­wcześniejszych inskrypcji runicznych oraz kształty liter wykluczają z góry ich pochodzenie od dawnego alfabetu greckiego lub łacińskiego, a zwłaszcza od stylu kursywnego. Kilku uczonych, wśród nich Bredsdorff, widzi prototyp runów w alfabecie gockim, mylą się jednak z tego samego powodu. Bardziej prawdopodobne jest, że pismo runiczne wywodzi się z jakie­goś alfabetu północnoetruskiego. Teorię tę głosiło wielu uczonych, takich jak Weinhold, Oberziner, Bugge, Marstrander, Hanraierstroem (który w wynalezieniu runów widzi także wpływy galijskie), Feist (który wy­suwa tezę o późniejszych wpływach celtyckich i łacińskich), Arntz, Buo-namici i wielu innych. Rhys Carpenter również ją akceptuje, lecz słusznie zwraca uwagę na to, że "najpóźniejszy okaz pisma północnoitalskiego nie jest tak odległy w czasie od najwcześniejszego okazu runicznego, aby nie można ich było połączyć". Akceptując północnoetruskie źródło runów i nie wykluczając pewnych wpływów łacińskich, łatwiej możemy zrozumieć, dlaczego pisma runiczne są stosunkowo późne, mimo wybitnie starożytnego wyglądu.

Również wartość fonetyczną niektórych liter, na przykład litery f e, która miałaby wartość w (digammy), gdyby pismo runiczne było pochodzenia greckiego, łatwiej wytłumaczyć pochodzeniem północnoetruskim z domieszka wpły­wów łacińskich. Jeśli chodzi o datę wynalezienia runów, to zgadzam się z Rhys Carpen-terem, że do przeniesienia alfabetu północnoetruskiego "poza granice Italii" musiało dojść wcześniej niż za czasów Juliusza Cezara, ale nie­koniecznie wcześniej niż w II wieku p.n.e. Wzmiankowane już inskrypcje z Negau i Maria Saalerberg należą przypuszczalnie do typu, który można uznać za ogniwo łączące alfabet północno etruski z runicznym. Do dziś nie zdołano rozstrzygnąć, czy runy służyły pierwotnie przede wszystkim celom magicznym, czy też były zwykłym środkiem porozumie­wania się. Nie wiadomo też, czy pierwotnie wyrzynano runy w drewnie, czy też kreślono je lub malowano na glinie i metalu.

W pierwszym wy­padku łatwo by było wyrzynać proste kreski i kanciaste kształty, a za­tem użytkownicy pisma runicznego woleliby je od krzywizn, natomiast w drugim kanciaste kształty liter należałoby przypisywać wpływowi pis­ma, z którego zapożyczono runy. Sir Ellis Minns słusznie zwraca uwagę na istotny brak, a mianowicie brak w literach runicznych kresek pozio­mych. "Według wszelkiego prawdopodobieństwa runy ukształtowano z myślą o wyrzynaniu znaków na kijach.

Na kiju bardzo szybko można wyciąć nożem każdą literę." FUTHARK, pierwsze sześć liter tak w alfabetach semickich i greckich, każdy run ma swą nazwę. Nazwy te są uwiecznione w późniejszych rękopisach anglosaskich, na przykład w rękopisie nr 17 z biblioteki St. John's College w Oksfordzie, jak też w pewnej angielskiej pieśni runicznej oraz w formie staroduńskiej Runy i ogamy w Codex Leidensis, gdzie nazwy runów w późnej i zepsutej formie zapi­sano pismem runicznym i literami łacińskimi. Porządek liter runicznych jest zupełnie odmienny od porządku liter al­fabetów: semickiego, greckiego, etruskiego i łacińskiego. Świadczy o tym kilka inskrypcji, takich jak scramasax z Tamizy, brosza z Charnay, ka­mień z Kylfver w Gotlandii i inne, jak też kilka rękopisów.

ROZWÓJ PISMA RUNICZNEGO

Możemy wyodrębnić trzy główne odmiany pisma runicznego i kilka pod-odmian ostatniej z nich. PISMO WCZESNO- LUB OGOLNOGERMANSKIE ALBO PIERWOTNE PISMO NORDYCKIE Do grupy tej należy około 100 zachowanych inskrypcji, przeważnie z okresu od III do VIII wieku n.e. "Alfabet", czy raczej "futhark", składa się z 24 liter. Zazwyczaj przypuszcza się, że odpowiadał on z grubsza pier­wotnemu futharkowi Gotów, o którym wiadomo bardzo niewiele. Runy dzieliły się na trzy grupy znane jako aettir. Runy trzech aettir miały następujące wartości fonetyczne: f, u, th (bezdźwięczne), a, r, k, g, w, h, n, i, j, hw-ih, p, R, s; t, b, e, m, l, ng, d oraz o. G przedstawia głoskę podobną do twardego g; R przedstawia mięk­kie s, th jest symbolem zębowego th. Te wartości fonetyczne nie były jed­nak stałe i niektóre z nich budzą wątpliwości.

Symbol przedstawiający głoskę hw lub ih był bardzo rzadki; w anglosaskim piśmie runicznym miał on wartość eo lub h, albo ih; w pierwotnym piśmie nordyckim zdaje się przedstawiać i bądź e, ale, według niektórych uczonych, pierwotnie przed­stawiał chyba gocką głoskę hw. Około 600 roku run dr zaczął przedstawiać głoskę a, podczas gdy litera podobna do F zmieniła wartość na nosowe a (odpowiednik francuskiego on) lub o. Wydaje się jednak, że w sumie 24 runy ogólnogermańskie oddawały adekwatnie głoski wczesnogermańskich postaci mowy, łącznie z pierwot­nym językiem staronordyckim. Językiem staronordyckim posługiwały się ludy północnogermańskie lub skandynawskie. W I i II wieku n.e. zaczął się on wyodrębniać z innych dialektów wczesnogermańskich, chociaż w pierwszym okresie swego roz­woju, zwanym stadium pierwotnonordyckim, które trwało w przybliże­niu od 100 do 700 roku, zachował jeszcze samogłoski i końcówki wczesno-germańskie.

Drugi okres, zwany okresem Wikingów (w przybliżeniu lata 700-1100), jest epoką doniosłych zmian fonetycznych i rozwoju rozmai­tych dialektów. Około 1000 roku zarysowała się już wyraźna różnica między zachodnionordyckim (Norwegia z przyległościami) a wschodnio-nordyckim (Szwecja, Dania i ich kolonie), natomiast w wieku XI z pod-dialektów grupy zachodnionordyckiej rozwinęły się języki: norweski i islandzki, a z dialektu wschodnionordyckiego - szwedzki i duński. Język dwóch pierwszych okresów zachował się przede wszystkim w inskrypcjach runicznych, język trzeciego zaś, zwany literackim nordyckim (1100-1500 rok), nie należy już do omawianego w tej książce tematu.

RUNY SŁOWIAŃSKIE

Według niektórych uczonych, runami pisano również po słowiańsku. Inni badacze usiłowali nawet udowodnić istnienie specjalnego rodzaju ru-nów słowiańskich. Problem ten był przedmiotem gorących dyskusji, lecz nie sądzę, by dało się w niezbity sposób udowodnić, że używano runów dla języków słowiańskich bądź też że istniały runy słowiańskie. Kwestii tej jednak dotychczas nie rozstrzygnięto.

RUNY ANGLOSASKIE LUB ANGLIAŃSKIE

Germańskie formy mowy przeszczepili na Wyspy Brytyjskie w V i VI wieku pogańscy najeźdźcy. Należeli oni w większości do trzech plemion zachodniogermańskich, Anglów, przybywających z ziemi, która i dzisiaj nazywa się Angeln, Sasów z kraju na północ od Łaby, zwanego obecnie Holsztynem, i Jutów z okolic położonych dalej na południe w tymże re­jonie. Brytowie określali te plemiona zbiorową nazwą "Sasów", od ple­mienia, z którym zetknęli się najpierw, bądź też Angli lub Engle. Za-chodniogermański lub anglofryzyjski system dźwiękowy uległ w trakcie rozwoju znacznym przemianom spowodowanym głównie przez przegłos sa­mogłosek i inne zmiany fonetyczne. Szczególnie wyraźne były te zmiany w dialektach staroangielskich. Plemiona anglosaskie posługiwały się pierwotnie pismem runicznym. Wiek większości zachowanych runicznych inskrypcji angielskich jest nie­pewny.

Część z nich pochodzi niewątpliwie z okresu, w którym anglo­saskie pismo runiczne ustępowało pod naporem alfabetu łacińskiego przy­stosowanego do języka staroangielskiego. Ogólnie można powiedzieć, że runami posługiwano się w Anglii przez jakieś pięć wieków. Ponieważ ogólnogermańska odmiana pisma runicznego nie wystarczała do przed­stawienia bogatego systemu samogłoskowego dialektów staroangielskich, dodano nowe litery (nowe litery runiczne na oznaczenie głosek a i o dodano już we Fryzji). Do tego też sprowadza się najważniejsza różnica mię­dzy odmianą ogólnogermańską i anglosaską.

Później dodano także nowe symbole spółgłoskowe. Anglosaskie pismo runiczne składało się zatem z 28 liter, a w IX wieku liczba ta wzrosła do 33. Poszczególne symbole miały również nieco inne wartości fonetyczne. Na przykład symbol, który w innych systemach ma kształt R i wartość z-s, w anglosaskim piśmie runicznym miał zazwyczaj wartość x (fcs). Ten pełny system znamy nie tylko z wspomnianych już inskrypcji, lecz także z rękopisów z IX-XI wieku. Najważniejszy rękopis zawiera poemat w języku staroangielskim, z czasów króla Alfreda lub trochę późniejszy.

W utworze tym opisano wierszem każdą runiczną literę-wyraz, aby ułat­wić zapamiętanie. Podajemy tu, dla przykładu, trzy pierwsze zwrotki po­święcone literom j lub feoh (pieniądze), u lub ur (żubr) i th lub thorn (kolec). Feoh byth frofur fira gehwylcum, sceal theah manna gehwyle miclun hyt doelan, gif hę wile for drihtne domes hleoten.

Pieniądze są pociechą na wszystkie humory człowieka, Lecz każdy, kto je posiada, powinien dawać innym, Jeśii chce mieć od Boga dobry los.

Ur byth anmod and.oferhyrned, fela frecne deor, feohteth mid hornum: moere mor-stapa: thoet is modig wuht.

Żubr jest odważny i ma rogi na głowie, Dzika bestia, walczy rogami, Ten słynny mieszkaniec wrzosowisk; on jest potężnym zwierzęciem.

Thorn byth thearle scearp thegna gehwylcum anfengys yfyl, ungemetun rethe manna gehwylcum the him mid resteth.

Cierń jest najostrzejszy dla każdego człowieka, Jego ukłucie bolesne, zupełnie bezlitosne Dla każdego człowieka, który na nim spocznie.

Inny wymieniony już rękopis, Codex Salisburgensis 140, pochodzący z IX lub X wieku, zawiera na folio 20 anglosaski alfabet runiczny. Kopie 33 późnych runów anglosaskich pojawiają się również w rękopisie Cotton Domitian A. 9 (British Museum), natomiast dwa inne ważne rękopisy: Otho B. 10 i Galba A. 2, padły pastwą płomieni (na szczęście już po opu­blikowaniu: Otho B. 10 przez Hickesa w 1731 roku, Galba A 2 w 1865 roku). Runy anglosaskie różniły się od innych systemów runicznych liczbą symboli i kształtami niektórych liter. Nowe litery były modyfikacjami starych znaków lub wynalazkami arbitralnymi. Runy anglosaskie wywarły również wpływ na formę alfabetu łacińskie­go przystosowanego do języka staroangielskiego; symbolu thorn używano przez długi czas na oznaczenie głoski th, a za pomocą symbolu wen przed­stawiano w (inaczej pisane im).

Tekst pochodzi z książki "Alfabet, czyli klucz do dziejów"