Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Nie wiemy, ile jeszcze napisów runicznych kryje strzegąca tajemnicy ziemia grenlandzka. Wśród odkrytych dotychczas czterdziestu są, prócz nielicznych kamieni, drewniane pałeczki i płytki oraz wrzeciona. Zachowały się ponadto takie przedmioty codziennego użytku, jak na przykład łopaty do wsadzania chleba do pieca. Odkryto również kilka krzyży nagrobkowych z napisami.

Około roku 1300 Grenlandia zaczęła stanowić odrębny obszar runiczny. Dowodzi tego odbieganie od wzorów skandynawskich. I tak na przykład w miejsce dotychczas używanego odrębnego znaku runicznego zaczęto się posługiwać duża litera P dla zaznaczania głoski p lub punktowanego u dla zanotowania głoski o. Zachowane napisy runiczne wskazują także na zarysowujące się stopniowo odrębności językowe. Norwesko-islandzkie słowa "almattknm" (wszechpotężny), "thana" (ten) exy "thorir" (czwarty miesiąc zimy, przypadający na drugą połowę stycznia i początek lutego) przybrały w Grenlandii odmienną postać, mianowicie: olmokkum, tana, torir.

Jest rzeczą znamienną, że grenlandzkie napisy runiczne odzwierciedlają wszystkie ważniejsze zmiany alfabetu runicznego, jakie zachodziły w Skandynawii, szczególnie w Norwegii. Świadczy to o tym, że w dziedzinie kultury z uwagą śledzono w Grenlandii wszystkie ważniejsze zmiany, jakie zachodziły z biegiem czasu u norweskich pobratymców, oczywiście do czasu istnienia kontaktów ze światem zewnętrznym i dopóki warunki materialne pozwalały na kultywowanie życia duchowego.

Nie jest to tekst mojego autorstwa.